na każdy temat (Reklama: ,)

Jacenie, chwyć mnie za drugą rękę szepnął Anakin. Jaino, chwyć drugą rękę Jacena.Starszy chłopiec cofnął lewą rękę i pochwycił prawą dłoń Anakina. Dziewczynka zrobiła to samo z ręką Jacena. Tym razem Anakin skupił się i jakby zaczerpnął skądś nowej energii, gdyż naparł jeszcze silniej niż poprzednio. Przesunął przez otwór w błonie najpierw cały palec, potem dłoń i rękę, a jeszcze później głowę i pierś. Pochylił się i raczej ciągnąc niż napierając, dalej powiększał szczelinę w błonie siłowego pola. W pewnej chwili uniósł lewą nogę i powoli przełożył ją przez otwór na drugą stronę. Kiedy przeciskał stopę, na sekundę czy dwie pole roziskrzyło się i zalśniło, ale chłopczyk bez trudu postawił ją na metalowej płycie. Z wyciągnięciem prawej nogi poszło mu trochę łatwiej.Wreszcie uwolnił całe ciało z wyjątkiem prawej ręki. Bardzo powoli, zaczął oddalać się od zdeformowanej półkuli siłowego pola. Nie wypuszczając dłoni Jacena, próbował przeciągnąć go przez szczelinę w błonie. Kiedy palce starszego chłopca zetknęły się z niewidoczną membraną, siłowe pole roziskrzyło się snopami błękitnych wyładowań. Jacen skrzywił się i uczynił ruch, jakby chciał się wycofać. Na szczęście nie wypuścił dłoni AnaMna.

(Reklama: )