na każdy temat (Reklama: ,)

Okazało się jednak, że miał. Zaprowadził do niej gości najkrótszą drogą. Lando zawsze chlubił się tym, że od pierwszego rzutu oka poznawał, czy jakieś pomieszczenie jest urządzone gustownie, czy bez smaku. Ujrzawszy wnętrze osobistej kabiny admirała, natychmiast stwierdził, że pełno w niej najróżniejszych sprzeczności. Przepych kłócił się z prostotą; przedmioty przesadnie wspaniałe kontrastowały z niepozornymi.Wielkie pomieszczenie wywierało jednak wielkie wrażenie. Było co najmniej dwukrotnie większe niż wszystkie luksusowe kabiny bakurańskich oficerów, jakie widział do tej pory. Miało kremowe ściany, a płyty pokładu przysłonięte puszystymi, niebieskimi dywanami . Jedną ścianę zdobił wielki, okrągły iluminator o średnicy przynajmniej dwóch metrów. Lando widział przez niego zapierającą dech kulę Dralii, która unosiła się na tle czarnego, rozgwieżdżonego nieba. Dyskretne, rozproszone światło padało z tylu punktów naraz, że w kabinie nie widziało się żadnych cieni.Osobiste rzeczy admirała przedstawiały się jednak nader skromnie. W jednym kącie kabiny stała najzwyklejsza prycza, z którą sąsiadował niewielki składany nocny stolik.

(Reklama: )