na każdy temat (Reklama: ,)

Łóżko zaścielono wyjątkowo starannie. Idealnie wygładzona poduszka spoczywała dokładnie pośrodku i stykała się z równo złożonym prześcieradłem i kocem. Lando natychmiast zrozumiał, że Hortel Ossilege chociaż mógł korzystać z pomocy wielu służących i androidów osobiście ścielił łóżko każdego ranka. Nie zawierzyłby nikomu, że zaścielę jego pryczę wystarczająco starannie. Na blacie stolika stał zwykły budzik, a obok niego leżał przenośny komunikator. Była tam jeszcze nocna lampka i całkiem sporych rozmiarów tradycyjna książka. Lando nie zauważył, czy jest to powieść historyczna, zbiór traktatów na temat bakurańskiej religii czy też zestaw regulaminów bakurańskiej Marynarki.W kabinie nie było widać żadnych innych przedmiotów osobistego użytku. Jeżeli Ossilege jakieś miał, z pewnością ukrył je w szafach lub szufladach. W przeciwległym kącie, obok drzwi, stało najzwyklejsze biurko, a na nim dwa stosy idealnie równo ułożonych dokumentów. Niższy, po lewej stronie, zapewne zawierał meldunki i raporty, z których treścią Ossilege dopiero chciał się zapoznać. Drugi, o wiele wyższy, ale równie starannie ułożony stos, widniał po prawej stronie.

(Reklama: )