na każdy temat (Reklama: ,)

Czuję się, jakby trawił mnie ogień! Nie przestawaj napierać! poradził Jacen. Już jedną dłoń masz po drugiej stronie. Nie otwieraj oczu! Wierz mi, tak jest łatwiej. Idź dalej. Naciskaj i napieraj, ale delikatnie, powoli. Uwolniłaś już całą rękę. Trzymaj się! Uważaj! Teraz głowa. Jeszcze trochę... W porządku, twarz jest wolna. Teraz najgorsze. Jaka szkoda, że nie możesz widzieć swoich włosów! Nie, jeszcze nie otwieraj oczu... wszystkie włosy sterczą ci z głowy jak druty. Dobrze. Doskonale. Teraz przeciśnij nogę. Spokojnie. Powoli. Nie spiesz się. O, tak. Dobrze. Bardzo dobrze. A teraz drugą nogę. Unieś, przełóż i postaw. Właśnie tak. Tylko uważaj na stopę... Gotowe!Jaina uwolniła się wreszcie z objęć siłowego pola, ale kiedy stawiała stopę na srebrzystej posadzce, potknęła się i przewróciła na Jacena. Starszy brat także rozciągnął się jak długi, a ponieważ nie puścił dłoni Anakina, pociągnął malca na siebie. Tymczasem wypchnięty fragment siłowego pola roziskrzył się ostatni raz, a potem zaczął się kurczyć i chować. Chwilę później zrównał się z resztą przezroczystej bariery i energetyczny bąbel ponownie przybrał kształt półkuli. Po wybrzuszeniu nie zostało ani śladu.

(Reklama: )